Odpowiedź Ministerstwa Finansów i Poczty Polskiej w sprawie faktur elektronicznych
Ministerstwo Finansów oraz Poczta Polska udzieliły odpowiedzi na wysłane w połowie lipca zapytania w sprawie regulacji dotyczących faktur elektronicznych.
Pytania zadane przeze mnie w lipcu dotyczyły otoczenia regulacji dotyczących faktur elektronicznych w momencie powstawania rozporządzenia w 2005 roku.
W szczególności prosiłem o podanie szczegółowych powodów, dla których rozporządzenie to przybrało taką a nie inną formę, już wtedy określaną jako restrykcyjną. Pytałem także - zarówno MF jak i PP - w jakim stopniu taka a nie inna forma regulacji wynikała z chęci zapewnienia dodatkowych korzyści budżetowi czy tez przedsiebiorstwom będącym własnością Skarbu Państwa.
Odpowiedź Ministerstwa Finansów (sygnatura PT6/0680/233/324/KMA/10):
W związku z Pana pismem z dnia 14 lipca 2010 r. Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, co następuje.
Zgodnie z art. 233 dyrektywy Rady 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.U. L 347, s. 1) państwa członkowskie miały obowiązek zapewnienia akceptacji faktur przesyłanych lub udostępnianych drogą elektroniczną pod warunkiem, że autentyczność pochodzenia faktur i integralność ich treści zagwarantowano przy użyciu jednej z następujących metod:
a) za pomocą zaawansowanego podpisu elektronicznego w rozumieniu art. 2 pkt 2) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 1999/93/WE z dnia 13 grudnia 1999 r. w sprawie wspólnotowych ram w zakresie podpisów elektronicznych,
b) za pomocą elektronicznej wymiany danych (EDI) zgodnie z definicją zawartą w art. 2 zalecenia Komisji 1994/820/WE z dnia 19 października 1994 r. dotyczącego aspektów prawnych elektronicznej wymiany danych, w przypadku gdy porozumienie dotyczące takiej wymiany przewiduje stosowanie procedur gwarantujących autentyczność pochodzenia i integralność danych.
Zgodnie z ust. 2 art. 233 ww. dyrektywy państwa członkowskie wprowadzając przepisy dot. fakturowania elektronicznego mogły również wymagać, aby zaawansowany podpis elektroniczny był oparty na kwalifikowanym certyfikacie i został sporządzony za pomocą bezpiecznego urządzenia służącego do składania podpisów w rozumieniu art. 2 pkt 6 i 10 dyrektywy 1999/93/WE.
Opcjonalnie ww. dyrektywa przewiduje wprowadzenie innych metod przesyłania lub udostępniania faktur drogą elektroniczną, z zastrzeżeniem ich akceptacji przez zainteresowane państwo lub państwa członkowskie.
Należy zaznaczyć, że Polska implementowała obowiązkowe elementy dotyczące fakturowania elektronicznego. Należy również podkreślić, że w momencie implementacji ww. przepisów dyrektywy większość państw członkowskich stosowała taki model gwarantowania autentyczności pochodzenia i integralności treści faktur elektronicznych.Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że po przyjęciu obecnej formy rozporządzenia nie były zgłaszane do Ministerstwa Finansów postulaty przez podmioty trzecie sugerujące pozostanie przy obecnych zapisach rozporządzenia.
W ostatnim czasie prowadzono analizy nad wprowadzeniem opcjonalnych rozwiązań przewidzianych ww. dyrektywą, ale z uwagi na trwające prace nad projektem dyrektywy w zakresie m.in. fakturowania elektronicznego zdecydowano się zaczekać z ewentualnymi zmianami na zakończenie prac nad wspomnianym projektem dyrektywy.
W dniu 13 lipca 2010 r. została przyjęta dyrektywa Rady 2010/45/UE zmieniająca dyrektywę 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej w odniesieniu do przepisów dotyczących fakturowania (Dz.U. L 189 z dnia 22 lipca 2010 r., s. 1). Dyrektywa ma na celu m.in. liberalizację obecnych standardów przesyłania i przechowywania faktur elektronicznych, tak aby faktury papierowe oraz elektroniczne były jednakowo traktowane. Nowe brzmienie dyrektywy nakłada na podatnika obowiązek zapewnienia wszystkim fakturom (od momentu wystawienia faktury aż do końca okresu jej przechowywania) autentyczności pochodzenia, integralności treści i czytelności faktury za pomocą dowolnych kontroli biznesowych, które „ustalają wiarygodną ścieżkę audytu między fakturą a dostawą towarów lub świadczeniem usług”. Innymi słowy, to podatnik będzie decydował o formie przesyłu i przechowywania faktur, pod warunkiem że powyższe cechy faktur będą zapewnione.
W związku z powyższym Ministerstwo Finansów w trybie pilnym podjęło kroki w kierunku zmiany przepisów w tym zakresie polegającej na ich dostosowaniu do brzmienia nowej dyrektywy. Zakłada się, że stosowny projekt zmian zostanie przedstawiony w III kwartale br.
Jeśli porównamy treść udzielonej odpowiedzi z listą zadanych pytań to widać, że poza obszernym cytowaniem rozporządzenia Ministerstwo właściwie się do nich nie ustosunkowało. Autor nie napisał nic o konkretnych powodach, dla których podjęto decyzję o takiej a nie innej formie regulacji czy o jakichś analizach ryzyka, którymi być może wówczas się kierowano.
Biorąc pod uwagę rozpowszechnione w Polsce techniki legislacyjne, dość dobrze opisane w raporcie Julii Pitery w sprawie afery hazardowej, mam podstawy by uznać, że odpowiedzi na te pytania nikt w Ministerstwie Finansów nie zna lub nie pamięta, bo zostały w 2005 roku zapisane "pismem ręcznym na marginesach" jakiegoś świstka papieru (str. 9).
Pytania do Poczty Polskiej dotyczyły przede wszystkim ewentualnego lobbingu skierowanego na ustawodawcę w związku z zyskami, jakie PP czerpie z przesyłania faktur papierowych. Poczta odmówiła odpowiedzi na zadane pytania, uzasadniając to faktem, że stanowią one tajemnicę służbową związaną m.in. z konkurencyjnością tego przedsiębiorstwa (skan dokumentu załączę po naprawieniu skanera).
Zastanawiam się tylko czy skoro opublikowany przez Gazetę Wyborczą fragment dokumentu stanowił tajemnicę służbową to Poczta złożyła już doniesienie z art. 266 kk?
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Generate PDF file
- Wersja do wydruku
Nawigacja
Popularne strony
Ostatnio:
- Odpowiedź Ministerstwa Finansów i Poczty Polskiej w sprawie faktur elektronicznych
- Elektroniczne postępowanie upominawcze - Sąd Rejonowy w Lublinie
- OpenDocument bez podpisu elektronicznego
- Czego uczy katastrofa Deepwater Horizon?
- Pyrit - advances in attacking WPA-PSK
- Błąd w specyfikacji oraz implementacjach HMAC w XML Signature









Odpowiedzi
Precyzyjnie mówiąc, poczta nie czerpie zysków z dostarczania faktur - tylko zmniejsza straty. Nie będzie faktur - straty będą większe, bo pracowników ma tak ze 30-40% za dużo w stosunku do potrzeb. Przy czym nie jedyną przyczyną nadzatrudnienia jest układ zbiorowy, który przez wiele lat praktycznie blokował możliwość redukcji zatrudnienia. Faktem jest też, że poczta na mocy przepisów musi utrzymywać sieć urzędów pocztowych. Z których wiele się nie bilansuje. Przy czym problemu tego nie dostrzega się z perspektywy Warszawy, Krakowa czy nawet Grodziska. Z perspektywy Czeremchy, Kleszczeli i innych miejscowości, z których po likwidacji UP trzeba będzie jechać kilkadziesiąt km by nadać list sprawy wyglądają inaczej. I nie ma tu dobrych rozwiązań (przykłady zagraniczne są o tyle nieadekwatne, że nasz budżet rzadko ogląda pieniądze wpompowane np. w pocztę niemiecką).
Obciążenie z tytułu świadczenia usług publicznych jest zrozumiałe i powinno być Poczcie rekompensowane przez państwo.
Ja tam natomiast widzę zarządzanie rodem z PRL, które wyziera z każdego miejsca poczty, zwłaszcza zza okienek pocztowych, gdzie współistnieją ze sobą czytniki kodów kreskowych i nieśmiertelne zeszyty w kratkę z tabelkami robionymi linijką. Do tego gąbeczki do nalepiania znaczków no i same znaczki. Unikam wizyt na poczcie jak tylko mogę, bo mnie szlag trafia jak muszę przez pół godziny sterczeć w tym skansenie. To oczywiście nie jest wina pracowników, tylko osób na szczeblu zarządzającym.
Kilka innych obserwacji:
http://webhosting.pl/e_biznes.z.poczta.polska.dramat.w.kilku.aktach
http://www.helaq.net.pl/2010/03/bastion-poczta-cz-2.html
Swego rodzaju rekordem ergonomicznej perwersji jest system, który wymyśliła Poczta w celu zniechęcania do płacenia abonamentu przez Internet:
http://krawczyk.salon24.pl/12432,jak-zniechecic-do-placenia-abonamentu
Przerost zatrudnienia to odrębny problem i nikt go za Pocztę nie rozwiąże. Poczta musi się zdecydować czy zajmuje się świadczeniem usług pocztowych czy pomocy społecznej.
Czy moglbys napisac szczegółowo które techniki legislacyjne, opisane w raporcie Julii Pitery wzbudzają Twoje wątpliwości. Raport ma ponad 100 stron, nie chce mi się go całego czytać, wolał bym konkretne fragmenty.
Mam na myśli "techniki legislacyjne" opisane na str 7-9, sam początek dokumentu. Poniżej cytat podsumowania ze stron 8-9, konkretne przykłady są stronę wcześniej:
Generalnie nic nowego, Rzecznik Praw Obywatelskich opisywał dokładnie to samo w 2007 roku:
http://www.rpo.gov.pl/pliki/12180262910.pdf
Oraz wiele razy Ministerstwo Gospodarki:
http://www.mg.gov.pl/Reforma+Regulacji/Ocena+Skutkow+Regulacji
Które nawiasem mówiąc opisane powyżej standardy stworzyło tyle, że znaczna część resortów ma je w poważaniu bo naruszają model "oparty na etyce osobistej", która jest bardziej elastyczna :)
O kompromitującym poziomie uzasadnienia (OSR) do projektu ustawy hazardowej w części dotyczącej RSiUN sam pisałem na początku sprawy:
http://ipsec.pl/firmy/2010/jak-sie-tworzy-zle-prawo-przypadek-rsiun.html