Bezpieczeństwo pracy zdalnej w praktyce

Brytyjski rząd w związku z opadami śniegu zachęca firmy do ułatwiania pracy z domu. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że tak w UK jak i w USA ta forma pracy jest i tak już całkiem rozpowszechniona, a sama możliwość by danego dnia pracownik został w domu jest traktowana jako jeden ze standardowych elementów planu ciągłości działania.

Według brytyjskiego ministra praca z domu ma same korzyści - rozładowuje korki, odciąża centra miast i ogranicza czas zmarnowany na dojazdy do pracy (w UK godzina w jedną stronę to standard). Do tego o wiele wygodniejsze dla wszystkich jest powiadomienie grupy pracowników dzień wcześniej, by następnego dnia zostali w domu i pracowali przez VPN, niż marnowanie ich czasu na dojazd w razie opadów śniegu.

Są oczywiście stanowiska, których do domu nie tylko przenieść się nie da ale wręcz nie wolno tego robić - np. praca na danych osobowych czy niejawnych. Ale tam gdzie to jest możliwe organizacja powinna także zadbać o choćby minimalne standardy bezpieczeństwa, dzięki którym praca z domu będzie korzyścią a nie źródłem problemów. O tym jak to zrobić w praktyce można przeczytać w moim artykule "Bezpieczeństwo pracy zdalnej" opublikowanym niedawno w Security Standard.

O bezpieczeństwie pracy zdalnej (wtedy pod hasłem "telepraca") pisałem już w 2007 roku bo na zlecenie jednej z instytucji obsługującej fundusze unijne przygotowałem szkolenie na ten temat, plus zalecenia dla pracowników, pracodawcy itd. Szkoda, że ten temat - jak wynika z niedawno uzyskanych przeze mnie informacji - został po chwilowym entuzjazmie zapomniany.

Odpowiedzi

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

No niestety, w Polsce założenie jest takie, że pracownik napewno nie będzie pracować, tylko nie wiadomo co. A prawda jest taka, że nawet jeden dwa dni pracy w domu może być bardziej wydajne, aniżeli te same dwa dni w firmie. W końcu w domowym zaciszu można się skupić, nie ma rozpraszania przez dzwoniących, czy zagadujących współpracowników etc. Eeech...

Jak napisałem, to zależy od branży i roli w danej firmie. W Polsce kluczowym warunkiem telepracy wydają się być możliwość weryfikacji jej wyników. A główny problem to postpeerelowskie przyzwyczajenia - pracowników do oszukiwania, a pracodawcy do zamordyzmu.

A co do pracy z domu vs z biura to mi się czasem zdarza pracować z domu, ale w małym mieszkaniu i z dwójką dzieci jest to spore wyzwanie :) No i przy konieczności wymiany dużej ilości danych praca przez VPN też bywa uciążliwa.